środa, 17 października 2012

Osinkowe gadanie

Oskar coraz więcej mówi więc postanowiłam spisać te jego zdania i wyrażenia, które czasami tylko my rozumiemy. Ten post powstaje "ku pamięci" :)

- tati bum bum papa z paji - tata pojechał z panem do pracy,
- myju, myju,
- nina miam miam - lena jeść,
- mimia jaje  bum bum- tak krzyczy do misia jak jedziemy gdzieś samochodem,
- pepe - pępek,
- mai - majteczki,
- opa i ała - mówi tak jak się przewróci,
- mama o tutaj,
- dzidzi,
- mama o tutaj brawo - tak krzyczy jak zrobi siusiu do nocnika,
- tociu - ciocia,
- mama dzidzi o tutaj - tak mówi jak trzymam Ksawerego i chce abym go odłożyła,
- mama baji o tutaj - jak chce aby włączyć mu bajkę,
- tratol- traktor,
- mama momo miam miam - tak mówi jak chce monte albo serek,
- paji - to zarówno pan jak i pani,
-brawo,
- pich - jak chce pić,
- opa - piłka,
- nunu - jak nie wolno i jeszcze palcem grozi,

Takie o to zdania można usłyszeć z ust mojego synka Osinka. Nie jest jeszcze tego dużo ale już potrafi zmęczyć nas tym swoim gadaniem.

A o to mój mały komórkowiec i komputerowiec w całej okazałości :)




Wspomnienie wakacji:)


Byliśmy po raz kolejny u fryzjera. Oczywiście Osinek nie jest zwykłym klientem i nie dał się posadzić na fotel. Musiałam mu dać tic taki a on zadowolony wysypał je na półeczkę z kosmetykami i w taki sposób fryzjerka obcinała włoski. Problem się zrobił gdy cukierki się skończyły. Na szczęście p. Hania jest przygotowana na takich klientów i przyniosła kilka smakołyków. Młody wyczerpał limit na słodycze na cały tydzień ale najważniejsze że grzecznie stał i teraz ma śliczną fryzurkę. Kocham tego mojego blondaska.

pozdrawiam

poniedziałek, 15 października 2012

Bracia

Nie wiem czy Wam pisałam ale w mojej rodzinie rodzą się sami chłopcy. Tak więc Osinek ma samych braci a o to dowód :D

Oskar i Ksawery ( synek mojego rodzonego brata)


Oskar i Wiktor ( synek brata bliźniaka mojego męnża)


Oskar, Kacper (synek mojej siostry ciotecznej Magdy) i Cyprian (synek mojego brata ciotecznego Kamila)


Jak widać siostry pilnie poszukiwane :D

wtorek, 9 października 2012

Prezent dla Osinka

Od jakiegoś czasu chciałam kupić synkowi puzzle ale nie wiedziałam jakie wybrać aby młody był zadowolony i się nimi zajął. Zastanawiałam się i się zastanawiałam a tu ostatnio Osinek dostał od chrzestnej puzzle baby firmy Trefl - zawody o takie KLIK.

Puzzle są naprawdę super. W opakowaniu są 4 obrazki, które układa się od dwóch do czterech elementów. Nasze są z samochodzikami więc mały cieszy się jak widzi "bum bum".Puzzle są bardzo ładnie wykonane. Części są z bardzo grubej i twardej tektury nie da się ich tak szybko zniszczyć. W naszym przypadku muszę jedynie pilnować alby Lenka nie dorwała się do elementów bo ona to już niestety je pogryzie. Bardzo wyraźne kolory, proste wzornictwo i duże klocki sprawiają, że Osinek bez większych problemów dopasowuje poszczególne elementy obrazka.


Z tej firmy są jeszcze inne serie puzzli więc już wiem co Osinek dostanie w najbliższym czasie:)

poniedziałek, 8 października 2012

Poimprezowo

Sobota była pochmurna i deszczowa. Mimo to wieczór był bardzo udany. Osinkiem zajęła się moja mama a my wybraliśmy się na poweselną imprezę.
Spotkaliśmy się u mojej siostry, było wielkie zamieszanie. Ludzi dużo, śmiechy, chichy, każdy wchodził i wychodził normalnie jak do baru:) W końcu mężczyźni ulokowali się w kuchni z przyjaciółką czyli poweselną butelką a my w pokoju na babskie plotki. Po pewnym czasie panowie zebrali swoje rzeczy i pojechali na galę boksu. Zapanowała cisza:)

Miałyśmy wolną chatę i zaczęła się babska impreza :) Alkohol, dobre jedzonko i super towarzystwo! Tego mi było trzeba. W naszym małym gronie były dwie matki więc tematy różne były poruszane od zabawnych po poważne, życiowe i dzieciowe. Ale śmiechu było co nie miara - a to przecież najważniejsze.




Po kilkugodzinnych pogaduchach zebrałyśmy się i pojechałyśmy na dyskotekę bo po jedzonku trzeba było troszkę się poruszać:) Pogoda beznadziejna to i dyskoteka świeciła pustkami ale nam to nie przeszkadzało szaleć na parkiecie:)  DJ zapuszczał fajną muzykę a my z parkietu nie schodziłyśmy. Jejku nie pamiętam kiedy tak dobrze się bawiłam w babskim gronie.
 Oczywiście po walkach zjawili się nasi panowie i do późnych godzin bawiliśmy się już razem. Do domu dotarliśmy ok 4 nad ranem z baardzo obolałymi nogami.
Rano Osinek był bezwzględny i zbudził nas o 7:30 bo oczywiście dziecię było głodne. Pierwszy raz młody krzyczał albo mówił a mi wydawało się, że krzyczy, mama "miam miam momo" co oczywiści oznaczało, że na śniadanie to on chce monte. Życie jest okrutne i nie zawsze dostaje się to co chce o "momo" o 7:30 rano to mógł zapomnieć. Poszłam zrobić dzieciolowi kanapkę z wędlinką i ogórkiem a do picia dostał sok malinowy.

Nie wzięłam aparatu więc nie mam żadnych fotek z tej imprezy ale powiem krótko musimy to powtórzyć!!!!!


pozdrawiam

czwartek, 4 października 2012

poweselny klimat

Żyjemy jeszcze ostatnim weselem:)
A dokładnie Osinek nosi ciągle weselną plakietkę.
Wszystkim tłumaczy: "paii o tutaj", "paii o tutaj" - i pokazuje na plakietkę co w wolnym tłumaczeniu znaczy, że pan przypiął  plakietkę :)
(jakby ktoś nie zrozumiał)

My także żyjemy jeszcze weselem bo młodzi wymyślili, że robią poweselny kawalerki i panieński ! A dokładnie świadek wpadł na pomysł żeby zabrać zaprzyjaźnionych chłopaków z wesela na galę boksu która odbędzie się w pobliskim mieście:) Chłopaki się organizują a my kobiet nie możemy być gorsze i skoro oni będą mieli kawalerski to my musimy mieć panieńsk, a co!
Nam przecież też się należy :D
Tak więc kilka telefonów i kobiety też się zorganizowały i zarezerwowały stolik w hotelu gdzie są dyskoteki.
Jednym słowem jupi będziemy tańcować w sobotę!!!!!!!

Już nie mogę się doczekać tej imprezy :)

pozdrawiam