środa, 7 listopada 2012

Nauczkowo i przed chrzcinowo

W niedzielę planowane są chrzciny Ksawerego.Planowane bo to za 4 dni i nie wiadomo co z tego wyjdzie. Mam być matką chrzestną maluszka. 
Rodzice dzieciaczka nie mają ślubu kościelnego tylko cywilny i zaczęły się schody. Jak to na wsi. Proboszcz musi pokazywać kto tu rządzi i stwarza problemy. Ksiądz wymyśli nauczki i jakieś przepytywanie jak to określił "z wiary" i dopiero może wtedy udzieli dziecku sakramentu. Rodzice się zbuntowali i postanowili ochrzcić dziecko w parafii Sary. Tamten ksiądz zgodził się bez problemów i nie naciskał ich na ślub kościelny. 
Wszystko było załatwione ale oczywiście nasz ukochany proboszcz musiał wcisnąć swoje 3 grosze i poinformował tamtego księdza, że łamie "ich zasady", że dziecko powinno być ochrzczone w parafii w której mieszka! No i coś tam nagadał tamtemu księdzu i ten zmienił zdanie. Ksiądz kazał donieść zaświadczenie z naszej parafii o tym, że ksiądz nie ochrzci. A ten nie chce dać zaświadczenia i koło się zamyka!
No i nauczki nas - tzn. rodziców i chrzestnych nie omijają. Byliśmy wczoraj na spotkaniu. Ksiądz opowiadał jak od strony praktyczno-technicznej będzie wyglądać chrzest oraz ciągle powtarzał, że to "szalenie ważny moment". To stwierdzenie powtórzył z milion razy w ciągu pół godziny! 
Skoro to taki szalenie ważny moment to czemu sprawiają takie problemy? Przecież powinno im zależeć na tym aby dziecko było ochrzczone. 

Nie wiem...
Rodzice w stresie, mój brat buntownik unosi się honorem. Dziś powiedział, że nie spodziewał się, że ksiądz mu będzie pod nogi kłody rzucał.
 Za 4 dni powinien odbyć się chrzest i tak naprawdę nie wiem co z tego wyjdzie......

10 komentarzy:

  1. współczuje. Czemu winne jest dziecko? Dlaczego robią problemy? lepiej wziać ślub kościelny dla tej calej pompy bez przekonania o jego istocie, żeby nie miec problemów później ? No chyba tak. Wg mnie Chrzest to osobna sprawa, jak można odmowic dziecku Chrztu ? ma to zachęcać ? raczej co niektórych zniechęci - i ci odpuszczą .. eh :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zniechęca, a dziecko niczemu nie jest winne!

      Usuń
  2. Hmm...ja się temu księdzu nie dziwie, przecież, nie ma co go ganić za to, że chce, aby rodzice, którzy chcą wychowywać dziecko w wierze, mieli ślub kościelny, czy to naprawdę takie dziwne i ksiądz złośliwie rzuca kłody pod nogi...przecież jeżeli wierzy się w Boga, to jaki problem złożyć najważniejszą przysięgę życia właśnie przed Nim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tu nie chodzi o to, że oni nie chcą ślubu kościelnego, mają zamiar go wziąć w przyszłym roku a nasz proboszcz powiedział, że wtedy im ochrzci dziecko, czy to normalne? Moim zdaniem nie....

      Usuń
  3. Właśnie. Kościół zamiast zachęcać - coraz bardziej zniechęca. My przed ślubem kościelnym dowiedzieliśmy się, że ocena z religii na świadectwie maturalnym to za mało. Powinniśmy dostać od księdza jeszcze w liceum karteczki. No niestety oboje ich nie mieliśmy. Jak poszłam rozmawiać z księdzem to mi powiedział - cytuję: "Ja jestem bardzo otwarty na problemy ludzi i ugodowy, ale zaświadczenie musi być".

    OdpowiedzUsuń
  4. To ze dziecko jest ochrzszone to jeszcze nic nie znaczy, jesli ma byc ochrzszone dla samego chrztu , to czy jest warto. My z mezezm co tydzien staramy sie isc do kosciola, wcale nie jest latwo, bo jest tylko jedna msza po polsku- druga po francusku.
    I tu chodzi o to jaki przyklad daja rodzice i rodzice chrzestni dziecku nowonarodzonemu, czy uczeszczaja do Kosciola, czy przyjmuja sakramenty itp. Dlatego jest tyle problemow jest slub cywilny, lub nie ma go wogole.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co za absurd!!!!
    Co za ksiądz ?!
    Powodzenia dla brata i bratowej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście już się księża dogadali i już wszystko jest wyjaśnione. W niedzielę odbędzie się chrzest małego Ksawusia!

      Usuń