poniedziałek, 22 kwietnia 2013

zabawowo

W niedzielę od rana świeciło piękne słoneczko dlatego po przygotowaniu obiadku wybraliśmy się z młodym na plac zabaw. 
Osinek na plac zabaw mówi "buja" - nie wiem czemu bo za huśtawkami to nie przepada. 
Młody kocha wielką miłością zjeżdżalnie! 
Nie tylko małe na które sam potrafi wejść i zjechać ale także te wielkie, na których trzeba go łapać bo inaczej głowa obita :)




Oskarowi spodobała się także mała ścianka wspinaczkowa. Po kilku próbach nauczył się wspinać.

 Mostek z linami też był super!


Oskar też polubił konika, ale na huśtawkę nie da się nadal posadzić. 
Na sam widok krzyczy, że się boi :)

 Spodobało mu się także wspinanie na drabinkach. 
Wejście na górę było łatwe, gorzej było zejść:) 

Panowie szaleli na placu zabaw a ja łapałam słoneczko


A po zabawie odwiedziliśmy babcię, która ma żółwie


 A to mój drugi syneczek - ośmiomiesięczny Ksawuś
Oskar powiedział, że "totam dzidzię" (kocham dzidzię) i tulił małego braciszka
W sobotę walczyłam z Oskarem, aby zjadł obiad czy kolację. Młody marudził i odmawiał jedzenia. A w niedziele po godzinnym szaleństwie na świeżym powietrzu, biegł do pobliskiego sklepu po bułeczkę. W domu bez protestów zjadł ogromną porcję obiadu i poszedł grzecznie spać do swoich misiów :)

pozdrawiam

12 komentarzy:

  1. super! solidne dotlenienie u nas też owocuje zwiększonym apetytem :) nie tylko u dzieci ;)
    wyglądasz wiosennie kwitnąco :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Kasiu, ja też chętnie szłam do sklepu po jakąś słodką bułeczkę:)

      Usuń
  2. Ja uwielbiam , gdy moje dzieciaki się wybiegają! Mam wtedy wolny wieczór bo padają jak kawki ;) Widzę , że chłopaki świetnie się bawili! Bardzo ładnie Ci z tym brzuszkiem ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. U moich niestety wybieganie apetytem nie owocuje, za to świetnie śpią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to różnie bywa ale najczęściej po dotlenieniu młody je chętniej.

      Usuń
  4. Mamo! kwitniesz! :-)
    Oskar cudownie wygląda w tych okularach! i jaki odwazny.. ja już nie mogę się doczekać aż klapnę na ławeczce a maluch zabawi sie sam.. ale to jeszcze poczekam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My na szczęście chodzimy na plac zabaw we trójkę więc ja sobie siedzę a chłopaki szaleją:)

      Usuń
  5. Oskar , jakie Ty masz boooskie okulary!
    rzeczywiście jak moja mała poprzebywa na powietrzu , to potem dostaje wilczego apetytu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio bez okularów to na słoneczko młody nie wychodzi.

      Usuń