czwartek, 6 czerwca 2013

poszpitalnie

Chyba ostatni weekend był za bardzo intensywny i za dużo sobie pozwoliłam. 
W niedzielę wieczorem źle się poczułam, bolał mnie brzuch, był bardzo napięty miałam lekkie skurcze a maluszek mało się ruszał.
Trafiłam do lekarza a potem na oddział.
Dostałam kroplówki, leki rozkurczowe i nakaz leżenia. 
Ale się wystraszyłam.
W głowie czarne myśli, że urodzę dużo za wcześnie,
że coś stanie się mojemu dzidziusiowi,
że on jest taki maleńki,
że jeszcze za wcześnie aby on przyszedł na świat,
że będzie chory, 
że jeszcze nie jestem gotowa  na poród,
......
Byłam na siebie strasznie zła, że tak lekkomyślnie zachowałam się w weekend, że przez moją głupotę naraziłam maluszka.

Na szczęście sytuacja nie była taka zła jak nastraszył mnie lekarz, który przyjmował mnie na oddział.
Dziś byłam kolejny raz badana i pozwolono mi wrócić do domu. 
Z nakazem dbania o siebie i odpoczywania.
Będzie to ciężkie, przy moim szalonym Oskarku ale muszę jakoś to wszystko pogodzić aby znowu nie przeżywać tego samego stresu.  

Pierwszy raz tak się bałam, że mogę stracić mojego drugiego syneczka. 

pozdrawiam



19 komentarzy:

  1. Nic tylko pasiorem po tyłku lać! :) dobrze, że się wszystko szczęśliwie skończyło. ZDROWIA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak to mówią mądry Polak po świętach:)
      Ale stracha niezłego miałam!

      Usuń
  2. Wypoczywaj jak najwięcej. Moja ciąża od początku była zagrożona, do samego końca brałam leki rozkurczające, nie mogłam uczestniczyć w żadnych ćwiczeniach fizycznych w szkole rodzenia, od 7 miesiąca chodziłam z rozwarciem. Ale Maluch urodził się tydzień po terminie, więc i Twój synek jeszcze na pewno posiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oskar też urodził się po terminie i też połowę ciąży byłam na całkiem sporej dawce leków.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. no, no, no.. uważaj na siebie Kochana! Juleczek musi poczekać jeszcze troszkę na swój wielki dzień :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niech siedzi i czeka a nie mnie tu straszy!

      Usuń
  5. Ojj Ewa, Ewa! Odpoczywaj teraz dużo! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj sama wiesz jak przy małym dziecku ciężko odpoczywać. Ale będę musiała trochę sobie odpuścić

      Usuń
  6. kochana uważajcie na siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, leż i odpoczywaj, Dzidzia najważniejsza !

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpoczywaj ile tylko się da:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ewa!!! Uważaj na siebie! Musisz! Trzymaj się leniwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie muszę tylko z szalonym dwulatkiem to trochę ciężko.

      Usuń
  10. dbaj o siebie, o Was dbaj, nie forsuj się.
    dobrze, że skończyło się na strachu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te skurcze na KTG wyglądały całkiem poważnie

      Usuń
  11. ojej odpoczywaj ile mozesz, bo wiadomo ze lezenie przy dziecku to duze wyzwanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze sobie obiecuję, że będę więcej odpoczywać a kończy się jak zwykle - tylko na obietnicach.

      Usuń