Morsowanie to kolejna pasja w którą wciągną mnie mój małżonek :)
Kiedy temperatura powietrza spada, nakładamy czapki i szaliki wtedy rozpoczynamy sezon na kąpiele. Pierwszy raz może okazać się trudny, ale z każdym kolejnym wejściem do wody, ciało coraz bardziej przyzwyczaja się do zimniej wody. Takie kąpiele hartują organizm ale także zwiększają odporność organizmu, poprawiają również krążenie. Kąpiel w zimnej wodzie rozprawia się z cellulitem i zbija nagromadzoną tkankę tłuszczową. Morsowanie natychmiastowo przyspiesza pracę serca, co powoduje lepsze ukrwienie narządów i tkanek. Morsowanie to świetna zabawa.
Od 3 lat, z grupą zapalonych Morsów z naszego miasteczka, spotykamy się w niedzielę na wspólnym moczeniu tyłka. W dobrym towarzystwie nie czuje się zimna i jest zawsze wesoło :)
Jesienne moroswanko :)
Zimowe morsowanko :)
pozdrawiam

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz