niedziela, 13 lipca 2014

Taka sytuacja....

Wychodzę biegać
A na trawniku bocian spaceruje
Wołam mąłżona i pytam czy aby go nie zapraszał? Bo ja prezentów nie potrzebuję od tego ptaka
Małżon: Ze zdziwieniem czemu nie może by coś fajnego nam przyniósł
A ja do niego: Dziś śpisz z Oskarem
I poszłam robić rozgrzewkę a przy okazji ptaszysko przegonić :)

pozdrawiam
PODPIS

sobota, 12 lipca 2014

jeziorowo


Kilka dni temu rozpoczęliśmy sezon jeziorowania :)
Pogoda była idealna więc trzeba było wymoczyć tyłki :)
Szkoda że była bo znowu jest zimno .... aj co za lato...
No ale nie ma co smęcić i trzeba mieć nadzieję, że znowu nadarzy się okazja do kąpania
O to krótka fotorelacja z tego dnia (fotki z telefonu bo jak zwykle zapomniałam aparatu)
Cisza spokój mała plaża - raj na ziemi !










Woda nie była za ciepła - można powiedzieć orzeźwiająca ale warto było chwile zamoczyć się.
Oskara oczywiście nie można było wyciągnąć z wody, natomiast Julkowi nie bardzo się podobała zimna woda ale po chwili się przyzwyczaił i moczył nóżki a nawet chlapał i wrzucał kamyczki.
 
A już niedługo "spotkamy" się z wielką wodą... oby tylko pogoda dopisała... 

pozdrawiam

PODPIS

piątek, 4 lipca 2014

cisza....

Co oznacza cisza kiedy Julo się bawi?
Na pewno nic dobrego :)
Trzeba rzucać wszystko i biec zobaczyć co mały broi
Tym razem Julo zrobił basen :)






 A po zabawie przebieranie
Ale on potrafi więcej np: poukładać Oskara ubrania w komodzie, wyjąć miseczki z kuchni i poustawiać w innej kolejności, oberwać liście w kwiatku - będzie wyglądał jak drzewko bonsai, namoczyć karmę dla psa bo podobno Lena lubi mokrą a nie suchą, jak nikt nie widzi to pobawić się szczotką do WC, wylać szampon w brodziku albo włożyć słone paluszki do kontaktu.

Ps. Jesteśmy na antybiotyku - ja i Julo - maluch miał zrobioną morfologię - początek anemii.


pozdrawiam
PODPIS

czwartek, 3 lipca 2014

Książkobranie

Odwiedziła nas prababcia chłopców
Obdarowała takim o to stosikiem książek
Oski wniebowzięty - uwielbia czytanie przed snem








A tę książkę kupiłam ostatnio w sklepie z Owadem
Jest rewelacyjna!
Jest to książeczka o tym co powinno wiedzieć dziecko żeby bezpiecznie bawić się w domu
Zabawne historyjki małego chłopca Dominika, jego babci Marysi i szczeniaka Juniora
Nauka poprzez zabawę co wolno a co nie wolno.
Dzieci często ulegają różnym wypadkom w domu dlatego trzeba je uczulić na zagrożenia jakie panują: ostre przedmioty, gaz, gorące płyny, elektryczność, woda, zapałki, itp.  i to wszystko znajdziecie w tej książeczce.





Polecam wszystkim tę książeczkę. Czytam Oskiemu, śmiejemy się z pomysłów Dominika i rozmawiamy o tym co można a czego niewolno ruszać.


pozdrawiam
PODPIS

środa, 2 lipca 2014

Chorowitek




Nie mam już siły
Julo znowu jest przeziębiony
Ten mój mały szkrab od marca choruje co 2 tygodnie
A to taki ciężki typ do połykania leków
Wszystko na siłę i z ogromnym płaczem


Może możecie mi coś doradzić jak wzmocnić jego odporność bo ja osiwieję  przez te jego choroby

ps. Do Julka dołączył Kamil (ból gardła), Oskar (katar) a i mnie chyba coś bierze.... - a za dwa tygodnie długo wyczekiwany urlop :/


pozdrawiam
PODPIS