Jakiś czas temu kupiliśmy piaskownice dla Osinka. Tylko miejsce w którym ona ma stanąć jest jeszcze niegotowe. Piaskownica stoi złożona w garażu a my bawimy się w piasku przed domem. Osinek uwielbia zabawę w piasku i robienie "babi".
Oskarek mówi: "Mama babi"
Więc mama robi "babi"
Oskarek mówi: "Mama cacy babi"
A na koniec Osinek i jego wierny kompan Lenka
Korzystamy z ciepła i dużo czasu spędzamy na świeżym powietrzu, łapiemy słoneczko na jesienne pochmurne dni!
Pozdrawiam
wtorek, 4 września 2012
sobota, 1 września 2012
Wrzesień !
Spojrzałam dziś rano w kalendarz i nie uwierzyłam własnym oczom.... 1 września!
Jejku przecież niedawno był 1 stycznia!
Co z tym czasem?
Czemu on tak gna?
No i przede wszystkim pytam ja dokąd?
Lata nie odczułam, wakacji w tym roku nie było, z jeziorka za dużo nie skorzystaliśmy bo pogoda była raczej wiosenna niż letnia, a tu już wrzesień i jesień! Zbliżają się zimne i ciemne wieczory oraz pochmurne poranki. Deszcze i wiatry jeszcze. Bardzo bym chciała, żeby tegoroczna jesień była taka jak w ubiegłym roku. Ciepła i z dużą ilością słoneczka;) Zobaczymy jak będzie.... Jedyny plus to to, że niedługo grudzień i moje ulubione święta! Bardzo lubię ten świąteczny klimat, ozdoby, choinki, kolędy i świąteczne reklamy w TV:)
A z przyjemniejszych planów na wrzesień to wybieramy się na 2 wesela do koleżanki i siostry to się wybawię:)
Jedyny problem to co zrobić z Osinkiem? Do siostry na wesele, które jest w ostatnią sobotę września chcę go trochę zabrać bo będą dzieci i młody poszaleje:) Ale za tydzień mam wesele koleżanki i nie mam pojęcia co zrobić z dzieciolem:/ Komu go sprzedać na wieczór? Mama idzie na to samo wesele, brat z bratową mają teraz swoje dziecko więc oni niekoniecznie chcą pilnować a teściowa nie widziała dzieciaka 3 miesiące mimo, że ma do nas 10 km. Po szpitalnych przygodach Osinek jest ciężki do spania. Często się budzi w nocy i jak nie ma mamy to straszny płacz. No jednym słowem mamy mały problem....
Coś się wymyśli bo na wesela idziemy bo daaawno nie tańczyłam !!!!
Jejku przecież niedawno był 1 stycznia!
Co z tym czasem?
Czemu on tak gna?
No i przede wszystkim pytam ja dokąd?
Lata nie odczułam, wakacji w tym roku nie było, z jeziorka za dużo nie skorzystaliśmy bo pogoda była raczej wiosenna niż letnia, a tu już wrzesień i jesień! Zbliżają się zimne i ciemne wieczory oraz pochmurne poranki. Deszcze i wiatry jeszcze. Bardzo bym chciała, żeby tegoroczna jesień była taka jak w ubiegłym roku. Ciepła i z dużą ilością słoneczka;) Zobaczymy jak będzie.... Jedyny plus to to, że niedługo grudzień i moje ulubione święta! Bardzo lubię ten świąteczny klimat, ozdoby, choinki, kolędy i świąteczne reklamy w TV:)
A z przyjemniejszych planów na wrzesień to wybieramy się na 2 wesela do koleżanki i siostry to się wybawię:)
Jedyny problem to co zrobić z Osinkiem? Do siostry na wesele, które jest w ostatnią sobotę września chcę go trochę zabrać bo będą dzieci i młody poszaleje:) Ale za tydzień mam wesele koleżanki i nie mam pojęcia co zrobić z dzieciolem:/ Komu go sprzedać na wieczór? Mama idzie na to samo wesele, brat z bratową mają teraz swoje dziecko więc oni niekoniecznie chcą pilnować a teściowa nie widziała dzieciaka 3 miesiące mimo, że ma do nas 10 km. Po szpitalnych przygodach Osinek jest ciężki do spania. Często się budzi w nocy i jak nie ma mamy to straszny płacz. No jednym słowem mamy mały problem....
Coś się wymyśli bo na wesela idziemy bo daaawno nie tańczyłam !!!!
piątek, 31 sierpnia 2012
Już jest !
Dziś ok godz. 15 moja bratowa urodziła synka a mojego przyszłego chrześniaka! Miała planowaną cesarkę gdyż problemy zdrowotne nie pozwoliły na poród naturalny.
Ksawery urodził się zdrowy !
Waży 3550 g i mierzy 56 cm.
Dostał 10 pkt w skali Apgar.
Rodzice szczęśliwi! Młody tatuś zestresowany i nie do końca wierzy, że ma syna:) Mama czuje się dobrze, troszkę przerażona ale pomału uczy się nowej roli. A my czekamy aż przywiozą nam nowego dzidziusia do domu.
A o to nasz maluszek kilka minut po urodzeniu:
Cieszę się, że mam ślicznego bratanka a Osinek braciszka z którym będzie się bawił bo on lubi dzidzi:)
Ksawery urodził się zdrowy !
Waży 3550 g i mierzy 56 cm.
Dostał 10 pkt w skali Apgar.
Rodzice szczęśliwi! Młody tatuś zestresowany i nie do końca wierzy, że ma syna:) Mama czuje się dobrze, troszkę przerażona ale pomału uczy się nowej roli. A my czekamy aż przywiozą nam nowego dzidziusia do domu.
A o to nasz maluszek kilka minut po urodzeniu:
Cieszę się, że mam ślicznego bratanka a Osinek braciszka z którym będzie się bawił bo on lubi dzidzi:)
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Radość Osinka
Dzieci są pełne radości, ciągle się uśmiechają, ciągle szaleją i jest ich wszędzie pełno! Także mój Osinek taki jest! Budzi się i uśmiecha się do mnie. Przytula swojego misia zwanego przez niego "mimi" i znowu uśmiecha się. Wtula się w swoją pieluszkę tetrową(to także nocna przyjaciółka) pokazuje mi ją i znowu uśmiecha się. Wpuszczamy do pokoju naszą sunię i ona także zostaje obdarowana usmiechem przez Osinka. Głaszcze ją, robi jej cacy oraz pokazuje oko, ucho i nosek. A ona leży i czeka aż on skończy. Mały wkłada jej paluszki do pyska a ona jedynie liże albo delikatnie gryzie. Czasami ją pociągnie za sierść ale jeszcze nie zdarzyło się, żeby zrobiła mu krzywdę. W takich momentach nie żałuję, że mamy w domu psa. Osinek jest taki szczęśliwy gdy po przebudzeniu leżymy sobie jeszcze w łóżku i tulimy się. Dajemy sobie buziaki. Osinek to straszny poranny pieszczoch!Uwielbiam patrzeć na tę radość! Lubię te chwile bo są tylko nasze!
Jeśli mały ma dobry dzień i nic go nie boli to uśmiech nie schodzi z twarzy. Jak przyklei się rano to do wieczora nie odkleja się:) Uwielbiam patrzeć na tę jego roześmianą buźkę. Kiedy przybiega do mnie z zabawką wygrzebaną gdzieś z dna pudła i pokazuje mi ją. Jest wtedy taki dumny jakby znalazł największy skarb. Cieszy się i ciągle ten uśmiech na buzi:) Zakochana jestem w tym moim uśmiechniętym maluszku.
Kiedy nie widzi mnie dłużej i wracam do domu Osinek zostawia wszystko i biegnie uśmiechnięty do mnie . Tuli się jakby mnie z tydzień nie widział! Od razu chce na ręce i musimy się wyściskać. Kocham takie przywitania! Kocham tego mojego urwisa!
Bo jest MÓJ! no i może trochę taty :D
Kiedy nie widzi mnie dłużej i wracam do domu Osinek zostawia wszystko i biegnie uśmiechnięty do mnie . Tuli się jakby mnie z tydzień nie widział! Od razu chce na ręce i musimy się wyściskać. Kocham takie przywitania! Kocham tego mojego urwisa!
Bo jest MÓJ! no i może trochę taty :D
piątek, 24 sierpnia 2012
jajko mądrzejsze od kury
Młody na każdym spacerze zbiera małe muszelki. W naszej okolicy jest ich bardzo dużo! Znosi je do domu i bawi się nimi. Dziś rozmawiam z moim Osinkiem, który bawi się właśnie taką małą muszelką.
Mówię do niego: Oskarek to ślimaczek
Mały uśmiecha się do mnie i macha przecząco główką i mówi:
Nie jajo, nie jajo,
Znowu mówię do niego: Osinek to nie jajo to ślimaczek. Jajo jest u babci.
Mały znowu uśmiecha się i macha muszelką i mówi coraz głośniej i coraz bardziej się denerwuje:
Nie jajo, nie jajo,Nie jajo, nie jajo,
Po raz kolejny tłumacze dzieciolkowi, że to ślimaczek a nie jajo
A on nadal swoje i tak przez około 20 minut dyskutujemy kto ma rację!
W końcu młody zrezygnował z rozmowy ze mną wyrzucił muszelkę i poszedł drażnić psa:)
Mówię do niego: Oskarek to ślimaczek
Mały uśmiecha się do mnie i macha przecząco główką i mówi:
Nie jajo, nie jajo,
Znowu mówię do niego: Osinek to nie jajo to ślimaczek. Jajo jest u babci.
Mały znowu uśmiecha się i macha muszelką i mówi coraz głośniej i coraz bardziej się denerwuje:
Nie jajo, nie jajo,Nie jajo, nie jajo,
Po raz kolejny tłumacze dzieciolkowi, że to ślimaczek a nie jajo
A on nadal swoje i tak przez około 20 minut dyskutujemy kto ma rację!
W końcu młody zrezygnował z rozmowy ze mną wyrzucił muszelkę i poszedł drażnić psa:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

