piątek, 9 maja 2014

Biegam

Nadal biegam!
To w sumie z przerwami na chorowanie i święta to będzie od 20 lutego.
Staram się tak 3 razy w tygodniu
Zaczynałam to ledwo kilometr dawałam radę przebiec a teraz to prawie 7 km ( mój rekord)
Na początku 2-3 minuty biegu to była męczarnia a teraz dopiero zaczynam czuć o co w tym chodzi
Moje marzenie (oczywiście do spełnienia) to 10 km.
Bywa różnie, raz lepiej, raz gorzej, czasami jest mi ciężko, mam dość nie mogę złapać rytmu, brakuje mi oddechu i myślę, żeby zakończyć tę przygodę...
a następnym razem biegnie mi się super, lekko i przyjemnie, sprawia mi to wielką radość, wracam do domu naładowana i pełna energii.

Wniosek - będę biegać i mam nadzieję, że uda mi się spełnić marzenie biegowe :)


ps. Mężuś zapisał się na bieg "Olecka trzynastka" w koło jeziora, który odbędzie się 17 maja oraz na półmaraton organizowany na koniec sierpnia w Ełku. Będziemy kibicować :)

pozdrawiam

PODPIS

wtorek, 6 maja 2014

chorobowa majówka

Majówka zaczęła się grillowo i na świeżym powietrzu
Ale wszystko co dobre szybko się kończy pogoda się popsuła i od piątku Julo choruje
Wczoraj wizyta u lekarza - diagnoza - zmiany w oskrzelach - antybiotyk
Dziecię cierpi a ja razem z nim
Męczymy się okropnie z katarem, kaszlem, marudnym maluchem, próbą inhalacji, podawaniem antybiotyku (jakimś cudem nie wymiotuje) na widok strzykawki z białą zawartością dziecię dostaje dzikich mocy, wyrywa się i wrzeszczy jakbym go ze skóry obdzierała
A jakby było mało togo dobrego to Julusiowi wychodzi druga dolna dwójka!
Ale to nie koniec "dobrych" wieści mężuś narzeka, że jego też coś łamie w kościach.
Tylko ja z Oskim się trzymamy - oby tak zostało
Oby....

pozdrawiam z pola bitwy
PODPIS
Ps. JULO SIEDZI!!!!  Siada sam bez podpierania się i bawi się zabawkami - nareszcie :)

sobota, 3 maja 2014

taka sytuacja....

Zostawiłam chłopców w Osinka pokoju
Po chwili słyszę krzyk starszaka i wołanie o pomoc: Mamo  zabierz Julta on chce zjeść moje lego.
A także protestujący krzyk małego
Wpadam ja wystrzelona z procy do pokoju dzieciaków
I widzę jak mały leży na brzuchu i próbuje sięgnąć samochód z lego a starszak złapał go w pół i próbuje odciągnąć a mały się nie daje
Mały głośno protestuje bo chce zabawkę a duży głośno na niego krzyczy i go trzyma :)
Wyglądało to śmiesznie - choć chłopcom nie było do śmiechu.

Zaczyna się .... :)

pozdrawiam majowo
PODPIS

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

ósemeczka


Tak, tak mój najmniejszy mężczyzna kończy 8 miesięcy!
Ten miesiąc był przełomowy w rozwoju Julka!
Mały zrobił się mobilny! Zasuwa po całym domu na czworaka!
Zakazane rzeczy są najlepsze - czytaj dziecko ciągnie do schodów jakaś magiczna siła!
Przytrzymuje się różnych rzeczy, klęczy i podrzuca pupę,
Nadal nie chce siedzieć! (co za dzieciak) Podczas próby posadzenia wstaje na nogi lub od razu się kładzie
Sam usiadł kilka razy ale jakoś o tym zapomniał
Ma 5 ząbków (komplet jedynek i jedna dolna dwójka)
Cycuś wrócił do łask i jest teraz najlepszym przyjacielem - czytaj bez matki ani rusz!
Pije z kubeczka z dzióbkiem - butelka poszła w odstawkę
Nie toleruje grudek w jedzeniu! Papki, papki i tylko papki!
Lubi chrupki kukurydziane
Zasypia w dzień i wieczorami w swoim łóżeczku przy karuzeli
Mówi Adia, diadia, tiatia mamia? (tak jakoś mu się wymsknęło kilka razy),
Zabiera zabawki dla Oskara - zaczynają się wojny o Duplo
Zostawiony z zabawkami bawi się sam i to całkiem długo
Pluje i strasznie się ślini!
Uwielbia się kąpać w dużej wannie z Oskarem

Akrobacje przy pianinku! Bo najlepiej się gra w takiej o to pozycji!

Po długich i burzliwych, okupionych płaczem negocjacjach udało się odzyskać krzesełko.
Teraz Julo siedzi i wcina nie tylko jedzonko
 Zakazany owoc - schody 
Tutaj w górę, obok są w dół - bardzo, bardzo interesują Julcia
 Można też poklęczeć i po stukać rączką

 Wygłupy przed spaniem 

 Ach te nogi

 Próba zrobienia kilku zdjęć
 Uciekający model 

Kocham, kocham mojego Julcia, Juleczka, Julianka, Julusia, gryzonia (gryzie mnie w ramię jak chce cyca), pchełkę, cudaka, raczkusia, łobuziaka (tak mówi Oski), miniaturkę ( tak mówi moja mama).


pozdrawiam
PODPIS

czwartek, 24 kwietnia 2014

Dyskusja z trzylatkiem

Szykujemy się do odwiedzin u mojej siostry
Próbuję ogarnąć dzieci jedną ręką a drugą zrobić jakiś makijaż
Oskar kręci się w łazience i dopytuje się co ja robię
O: Mamusiu a co to jest?
Ja: Podkład muszę trochę się namalować, aby ładnie wyglądać
O: Mamusiu ja też to chcę
J: Oski ale tylko dziewczyny się malują, ty jesteś chłopcem
O: ja jestem chłopcem i tata jest chłopcem?
J: Tak i jeszcze Julek jest chłopcem, a ja jestem dziewczyną
O: ( z zaciekawieniem) Mamusiu ty jesteś BABĄ????
No i klops ręką się zatrzęsła ze śmiechu i oko rozmazane!

pozdrawiam
PODPIS