poniedziałek, 13 stycznia 2014

"Acieło" ?

Osinek jest na etapie "acieło" (dlaczego). Ciągle zadaje różne pytanie i oczywiście żąda na nie odpowiedzi. Męczy mnie pytaniami dlaczego to, dlaczego tamto, dlaczego coś tam. Milion razy dziennie słyszę acieło. Nawet jak proszę go aby mi coś podał to jest acieło. A jeśli mu nie odpowiem, bo już nie mam pomysłu na wymyślanie odpowiedzi to się denerwuje i mówi "mamusiu słyszałeś co mówię" Tak mama jest formie męskiej. I jak na razie poprawianie nic nie daje trzeba się do tego przyzwyczaić :) Najlepsze jest to, że młody nie daje się zbyć krótką odpowiedzią tylko, trzeba mu odpowiadać długo i dużo.
A jakby tego było mało to ulubionym zajęciem Osinka jest odpowiadanie pytaniem na pytanie. 
Np:
Ja: Oskar chcesz pić? 
Oskar: cem pić?
Ja: Oski chcesz pić czy nie?
Oskar: ja cem pić?
................

Ja: Oski bądź grzeczny to zaraz włączę ci bajkę
Oskar: ja ciałem baje?
Ja: chciałeś, marudziłeś, że chcesz Myszkę Miki czy chcesz inną bajkę?
Oskar: Ja ciałem Mima Kiki? nie ja ciałem Dorę i Butka? nie ja ciałem Siama?
.................

Ja: Oskar idziemy do babci?
Oskar: jakiej baci?
Ja: do babci Tereni
Oskar: do baci Oteni? tej co z Wawusiem (Ksawusiem) mieszka?
Ja: tak tej co z Ksawusiem mieszka, to co idzemy?
Oskar: acieło tej baci?
Ja: bo babcia na nas czeka,
Oskar: acieło cieka?
...................

Ja: Oskar przynieś kurtkę? (śpieszę się aby ubrać dzieci na spacer bo Julek już zaczyna płakać)
Oskar: jaką kultę?
Ja: Twoją kurtkę jest w garderobie
Oskar: jakiej garderobie? jaką kultkę?
Ja: Oskar w tym pokoju co są wszystkie ubrania
Oskar: jakie ubania? moje ubania? moje i Julta ubania?
Ja: tak tam gdzie leżą wasze ubrania przynieś tę granatową
Oskar: Acieło tę kultkę?
Ja: Dlatego, że ci tak mówię
Oskar: Acieło tat mówisz?
Ja: dobrze sama przyniosę 

Tak sobie cały dzień zadajemy te pytania i odpowiadamy pytaniem na pytanie. 
Nie ma co wesoło jest. 
Ale jak ja mu zadaję pytanie to potrafi odpowiedzieć nie pytaj mnie nie wiem :)

8 komentarzy:

  1. o mój Boże..

    najlepsze przede mną, już mam dośc a co dopiero potem :/

    OdpowiedzUsuń
  2. to jeszcze przede mną aż sie doczekać nie mogę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też się doczekać nie mogę aż Wojtek zacznie gadać, ale potem pewno będę się łapała za głowę i uciekała gdzie pieprz rośnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dzieci czasami mogą zamęczyć swoją paplaniną :)

      Usuń
  4. u nas etap "a co to jest?"
    jak jeszcze dojdzie "dlaczego?" to chyba padnę i nie wstanę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osinek czasami męczy mnie tym swoim gadaniem ale bez tego było by tak dziwnie cicho w domu

      Usuń
  5. Ale się uśmiałam, bo u nas jest podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń