Tak, tak mój najmniejszy mężczyzna kończy 8 miesięcy!
Ten miesiąc był przełomowy w rozwoju Julka!
Mały zrobił się mobilny! Zasuwa po całym domu na czworaka!
Zakazane rzeczy są najlepsze - czytaj dziecko ciągnie do schodów jakaś magiczna siła!
Przytrzymuje się różnych rzeczy, klęczy i podrzuca pupę,
Nadal nie chce siedzieć! (co za dzieciak) Podczas próby posadzenia wstaje na nogi lub od razu się kładzie
Sam usiadł kilka razy ale jakoś o tym zapomniał
Ma 5 ząbków (komplet jedynek i jedna dolna dwójka)
Cycuś wrócił do łask i jest teraz najlepszym przyjacielem - czytaj bez matki ani rusz!
Pije z kubeczka z dzióbkiem - butelka poszła w odstawkę
Nie toleruje grudek w jedzeniu! Papki, papki i tylko papki!
Lubi chrupki kukurydziane
Zasypia w dzień i wieczorami w swoim łóżeczku przy karuzeli
Mówi Adia, diadia, tiatia mamia? (tak jakoś mu się wymsknęło kilka razy),
Zabiera zabawki dla Oskara - zaczynają się wojny o Duplo
Zostawiony z zabawkami bawi się sam i to całkiem długo
Pluje i strasznie się ślini!
Uwielbia się kąpać w dużej wannie z Oskarem
Akrobacje przy pianinku! Bo najlepiej się gra w takiej o to pozycji!
Po długich i burzliwych, okupionych płaczem negocjacjach udało się odzyskać krzesełko.
Teraz Julo siedzi i wcina nie tylko jedzonko
Zakazany owoc - schody
Tutaj w górę, obok są w dół - bardzo, bardzo interesują Julcia
Można też poklęczeć i po stukać rączką
Wygłupy przed spaniem
Ach te nogi
Próba zrobienia kilku zdjęć
Uciekający model
Kocham, kocham mojego Julcia, Juleczka, Julianka, Julusia, gryzonia (gryzie mnie w ramię jak chce cyca), pchełkę, cudaka, raczkusia, łobuziaka (tak mówi Oski), miniaturkę ( tak mówi moja mama).
pozdrawiam
