Między chorowaniem, bieganiem, dodatkową pracą a remontem łazienki znalazłam czas na opisanie nowości Jukowych w końcu siedem miesięcy strzeliło dzisiaj mojemu maluchowi!
- rozmiar ubrań 68-74,
- dwa zębiska,
- obraca się w kółko w tempie ekspresowym,
- próbuje pełzać - podnosi pupę ugina rączki i przesuwa się do przodu,
- od kilku dni przybiera pozycję do raczkowania i się buja,
- przewraca się z brzucha na bok a potem na plecy,
- leżąc w łóżeczku łapie za barierkę i próbuje się podciągnąć,
- stuka zabawkami,
- ogląda bajki z Oskarem,
- reaguje na swoje imię,
- śpi dwa razy dziennie,
- lubi spać na boczku lub na brzuszku - to chyba pozycja wymuszona ostatnim katarem,
- chyba polubił moje obiadki (piszę chyba bo zdarza się, że jeszcze grymasi) ale tylko i wyłącznie papki nawet maleńkimi kawałkami się krztusi i wszystko zwraca,
- lubi owoce ze słoika - za świeżymi nie przepada,
- ostatnio gardzi w dzień cycem - nie ma czasu aby się skupić na piciu mleczka - nadrabia w nocy,
- zaczepia ludzi w sklepach,
- zbiera okruszki z dywanu - zwłaszcza pokruszoną Oskara ciastolinę,
- nie chce siedzieć - posadzony przewraca się,
- krzyczy i piszczy,
- ciągnie za włosy,
- na widok zbliżającej się do niego Lenki strasznie się denerwuje i krzyczy (Lenka go liże po rękach lub uszach),
A o to mój siedmiomiesięczniak!
DZISIAJ
ĆWICZY POZYCJĘ STARTOWĄ
AWANS WÓZKOWY
WOJA O LEŻAK
"NOWA'' ULUBIONA ZABAWKA
CZASAMI TAK SAM SOBIE ZASNĘ
KTO SIĘ CZUBI TEN SIĘ LUBI - BRACIA
pozdrawiam